Wczytuję dane...

Opowieść wakacyjna część 3 ostatnia z tej serii

Część 3

Po południu zerknęłam przez okno.  Podglądacz leżał na trawie. Był w dżinsach mimo ładnej pogody. Domyślałam się ze kamufluje założony przeze mnie za karę mu pas cnoty.

Jego dziewczyna trajkotała radośnie nieświadoma jak spędził dziś czas. Zaczęli się całować jej ręce pieściły jego tors, ale nie pozwalał im zejść niżej. Cholera poczułam ze przesadziłam.

Ten widok powodował u mnie wyrzuty sumienia. Wyszłam specjalnie na dwór, żeby utrudnić im igraszki i mu trochę pomóc.

Dziewczyna z rozczarowaniem przyjęła moja obecność. Rozpoczęli grę w scrabble po czym odprowadził ją na autobus.

.

Wyzuty sumienia mnie zżerały za surowo ukarałam młodego podglądacza. Na spotkanie z dziewczyna powinnam mu ściągnąć klatkę.

Postanowiłam mu to zrekompensować. Gdy przyszedł wieczorem powiedziałam mu ze dziś go uwolnię.

Kazałam mu się rozebrać, zrzuciłam szlafrok, pod którym byłam naga. Pocałowałam go namiętnie po wędrówce jego dłoni poczułam ze nadal jest na mnie napalony.

Masowałam mu biodra i obsypałam pocałunkami szyje, lizałam mu sutki wodząc ręką po zabudowanym penisie.

Oparłam się o niego plecami i pozwoliłam pieścić piersi. Sama mu nałożyłam na nie żel lovestim.

Lubiłam zapach żelu oraz dotyk dłoni chłopaka.

Uklękłam na czworakach i kazałam mu teraz mocno masować moje pośladki. Wypięłam mocniej biodra i położyłam ciężkie piersi na łóżku. Ręce wyciągnęłam służalczo przed siebie i rozsuwając nogi mocniej wyeksponowałam cipke. Zrozumiał, bo zaczął mi na zmian lizać obie dziurki, jednocześnie masując pośladki. Rozkosz. Podałam mu nasz ostatni zakup na erozkoszy koraliki analne Black Velvets.

Podałam mu też żel. Wsadził mi pierwszy zaokrąglany element do cipki i włączył wibracje. Było to nawet mile, ale poinstruowałam go ze to nie ta dziurka. Powoli rozpoczął penetracje analną. Miałam na to wielką ochotę. Robił to delikatnie coraz głębiej, a rozchodzące drgania oddziaływały również na moja cipkę. Długo tak się bawiliśmy. Wkładał mi coraz większą kulkę w pupe by zaraz ja wyciągnąć i forsować moje bramy po nawilżeniu następna większą by po chwili ja wyciągnąć.

Zaczęłam sama jednocześnie tak penetrowana paluszkami dłoni pieściłam powoli łechtaczkę cicho jęcząc. Nie chciałam jednak tak dochodzić.

Kazałam mu się położyć na plecach. Usiadłam na nim czując jego uwiezionego penisa. Szkoda ze nie wibrował ten pas cnoty. Mój kochanek pieścił moje rozbujane piersi. Rozpoczęłam powolny taniec bioder symulując stosunek. Następnie powoli ocierając się o jego brzuch sunęłam cipką w stronę ust mojego podglądacza. Usiadłam mu na twarzy i pozwoliłam się lizać. Ocierałam się cipką o jego twarz zmierzając co jakiś czas łechtaczką i dziurką w stronę języka młodzieńca.  Odwróciłam się jak do pozycji 69 i dalej lizana oparłam piersi na brzuchu kochanka. Rozpięłam w tej pozycji kłódkę i uwolniłam mu członka..

Nawilżyłam dłoń żelem i powoli rozpoczęłam masaż jego penisa. Szybko urósł mi przed twarzą. był bardzo naprężony i naprawdę duży. Zeszłam z niego i wróciłam do pozycji na czworakach. Wypięłam najbardziej jak potrafiłam biodra. Stał niepewnie z ta swoja wielką pałą. Uśmiechnęłam się pod nosem, chciałam go poczuć wreszcie w sobie.  Dwa dni fantazjowałam o porządnym rznięciu, a ten młodzieniec miał ślicznego wielkiego fiuta.

Dłońmi rozszerzyłam pośladki i kazałam mu wejść w mój tyłek.

Był duży, ale dzięki wcześniejszej zabawie świetnie mnie rozciągnął. Wchodził coraz głębiej cudownie mnie wypełniając, aż na pośladkach odczulam jego brzuch. Powoli zaczął się ruszać obijając jadra o moja cipke. Spragniona seksu pomagałam mu. Marzyłam, żeby chwycił mnie za włosy i zerznął jak swoją sukę, ale nie miał w sobie tyle śmiałości. Szkoda jednak nie chciałam go zachęcać podobała mi się obecna relacja.

Porządnie zaczął mnie posuwać, mocno i głęboko. Miał cudowny rozmiar. Mogłam się po nim ślizgać rozkosznie bez wychodzenia. Złapaliśmy rytm i poczułam jego wytrysk oraz spazmy orgazmu. Jednak ja chciałam więcej. Odwróciłam się z uśmiechem, na twarzy miał poczucie ulgi i rozkoszy. Zabrałam go pod prysznic i pozwoliłam mu namydlić moje ciało. Potem ja go umyłam i zimna wodą spłukałam mu umęczonego penisa. Spełniając wcześniejszą fantazje, gdy był chłodny i czyściutki wzięłam go do buzi. Powoli zaczęłam go ssać i lizać na zmianę. Poczułam, jak rośnie mi w ustach. był coraz większy czułam różnice w porównaniu z członkiem męża. Pieszcząc go teraz ręką lizałam mu jadra by następnie wziąć ponownie do buzi. Głęboko go wsadziłam, aż do gardła i przełykając go pieściłam główkę penisa. Nabrzmiał bardziej wypełniając mi dokładniej usta. Musiałam oddychać z trudem przez nos.

Wstałam i bez wycierania zaprowadziłam go trzymając za penisa do sypialni.

Klękłam przed nim i chwile go jeszcze polizałam ciesząc się jego wielkością. Był naprężony i twardy pulsował mi w dłoni, gdy lizałam powoli jego główkę.  Patrzyłam w oczy młodzieńcowi, gdy powoli ta jego pałę wsuwałam sobie w usta. Ssałam ja mocno nie tracąc kontaktu wzrokowego. Wiedziałam ze go to podnieca. Z trudem ustami obejmowałam tak dużego członka. Z rozkoszom lizałam mu jadra czując na twarzy ciężar tego cudownego ptaka. Bałam się ze zaraz dojdzie wiec przerwałam zabawę i kazałam mu położyć się na plecach. Uklękłam nad nim i powoli wsunęłam ten wielki sprzęt w swoja spragnioną cipke..

 Był naprawdę duży, cudownie na nim się ruszało. Miałam spory zakres ruchu tak by ze mnie nie wyszedł. Sama z podziwem zerkałam jak się powoli wysuwa i wbija we mnie, gdy opadam biodrami. Byłam cala wypełniona. Zmęczyło mnie jednak z czasem to ujeżdżanie młodego byka położyłam się na plecach bezwstydnie już szeroko rozkładając nogi. Wszedł we mnie mocno i rozpoczął porządne rzniecie o jaki marzyłam. Czułam jak jego nasienie wypływa z mojej pupy i słuchałam jego szybkiego oddechu. Cicho jęczałam zwiększając jego podniecenie. Przyspieszył, a mnie zalewały kolejne fale rozkoszy. Odleciałam. Miałam wrażenie ze łózko się przesuwa i pochyla na boki.

Z głębokim jękiem doszłam, ale on mnie dalej posuwał powodując kolejne męczące skurcze orgazmu, wreszcie tez doszedł i opadł obok.

 

Zadaj pytanie on-line Napisz do nas... Wyślij